Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Liga Polska 2006/07
Karpaty Krosno > Inne > Sport
Stron: 1, 2, 3
McG.Ruslan
Jan Urban trenerem, a Grzegorz Mielcarski ponownie dyrektorem sportowym - na takie rozdanie zanosi się przy Reymonta – czytamy w „Gazecie Wyborczej”.
- Wisła chce, żebym trenował zespół i nie zamierzam owijać w bawełnę, że jest to dla mnie spore wyzwanie - powiedział Jan Urban po sześciu godzinach negocjacji z prezesem Mariuszem Helerem. - W Osasunie mam wprawdzie dobrze płatną pracę (Jan Urban odpowiada za rozpracowanie przeciwników), ale Wisła to wielki klub i oferty od takiego nie dostaje się codziennie. Nie łudzę się, że w najbliższym czasie w Hiszpanii chciałby mnie jakiś klub z pierwszej, czy drugiej ligi.

- Ktokolwiek zostanie nowym trenerem, nie będzie miał łatwo. W szatni Wisły ciągle za dużo jest wypalonych piłkarzy - ocenia jeden ze znawców wiślackich tematów. Urban nie boi się jednak, że nie okiełzna drużyny. - Mam swoją teorię na słabsze wyniki Wisły, ale najpierw podzielę się nimi z szefostwem Wisły - mówi tajemniczo. Nie chce też zdradzić, z kim zamierza współtworzyć sztab szkoleniowy w Krakowie.
Prezes Heler przed południem spotkał się w klubie z Urbanem, ale na negocjacje wyjechali na miasto. Do zwyczajowego spotkania nowego trenera w Myślenicach z właścicielem Bogusławem Cupiałem nie doszło. - Zanim dojdzie do podpisania kontraktu, musimy ustalić jeszcze wiele konkretów - zaznacza Jan Urban.

Z kolei za ponowne ściągnięcie do Wisły Grzegorza Mielcarskiego odpowiada szef rady nadzorczej spółki Ryszard Pilch. Jedno jest pewne - po tym, jak z Mielcarskim obszedł się poprzedni zarząd klubu, Pilcha czeka trudna misja.
McG.Ruslan
W sobotnim meczu 23. kolejki Orange Ekstraklasy GKS Bełchatów zremisował bezbramkowo z Lechem Poznań. Bohaterem spotkania został bramkarz "Kolejorza", Krzysztof Kotorowski.

Wirtualna Polska przeprowadziła relację na żywo z meczu BOT GKS Bełchatów - Lech Poznań

Podopieczni Oresta Lenczyka po raz drugi w okresie czterech dni zagrali z drużyną z Wielkopolski. Po Groclinie Grodzisk Wlkp. rywalem BOT GKS Bełchatów był Lech Poznań. Gościom pozostała walka o dobre imię i, co podkreśla trener Franciszek Smuda, kontrakty na przyszły sezon.

Tymczasem na prowadzących w tabeli bełchatowianach ciąży coraz większa presja. W zespole lidera nie mógł zagrać kontuzjowany obrońca Grzegorz Fonfara. Po anulowaniu żółtej kartki wystąpił za to Marcin Kowalczyk. Komisja ligi Ekstraklasy SA uznała, że piłkarz GKS dostał ją w meczu z Cracovią niesłusznie. Kłopot z obroną miał też Smuda, bo z jego składu wypadł kontuzjowany Grzegorz Wojtkowiak.

Pierwsza połowa spotkania rozczarowała kibiców. Goście od samego początku cofnęli się na własną połowę, nastawiając się na grę z kontry. Robili to jednak nieporadnie, a pierwszy strzał na bramkę gospodarzy oddali w 27. minucie. Umiejętnie natomiast rozbijali, niezbyt zresztą groźne, ataki BOT GKS. W zespole gospodarzy dużo było niecelnych podań i strat piłek. Tylko raz, w 32. minucie piłkarze BOT GKS stworzyli groźną sytuację przed bramką Kotorowskiego. Po rzucie rożnym bramkarz gości minął się z piłką, powstało spore zamieszanie przed polem bramkowym, ale żaden z piłkarzy gospodarzy nie potrafił tego wykorzystać.

W drugiej połowie emocje rozpoczęły się dopiero na kwadrans przed zakończeniem spotkania. W ciągu kilkunastu minut gospodarze stworzyli sobie cztery doskonałe okazje do strzelenia gola. Jednak - ku rozpaczy miejscowych kibiców - nie potrafili ich wykorzystać. Najpierw, w 75. minucie, po rzucie wolnym wykonywanym przez Gargułę, piłkę głową uderzył w polu karnym Pietrasiak, ale bramkarz gości fantastycznie obronił.

Cztery minuty później z najbliższej odległości na bramkę Kotorowskiego strzelali Nowak i Wróbel - także bezskutecznie. W 81. minucie piłkarz bełchatowian Tomasz Wróbel, będąc sam na sam z Komorowskim, nie wykorzystał sytuacji, a minutę później z ok. trzech metrów Pietrasiak uderzył piłkę głowę w kierunku bramki, ale ta trafiła w poprzeczkę. Po tej "nawałnicy" goście umiejętnie bronili korzystnego dla siebie rezultatu, a bohaterem spotkania został niewątpliwie Krzysztof Kotorowski.

Strata punku przez BOT GKS Bełchatów, przy jednoczesnym zwycięstwie Zagłębia Lubin sprawiła, że oba zespoły na siedem kolejek przed końcem sezonu mają po 46 punktów.
I_KKS
No to pozostały nam 2 zespoły do tytułu mistrza GKS Bełchatów i Zagłębie Lubin.

O spadku nie wypowiadam się bo po zamieszaniu z aferą i dziwnymi decyzjami PZPN nie mam pojęcia już jakie są zasady spadku teraz.

-------------

Z drugiej ligi Ruch awansuje napewno.

Mecz wygrała Stalówka i bardzo dobrze bo podkarpacie powinno utzrymać choć jednego reprezentanta w tej lidze.

-------------

Z 3 ligi leci Stal Sanok bo dostaje w dupe wszystko co może. Popdobno nie graja zle ale nie umią trafić do siatki.

-------------

A z 4 ligi awansuje Resovia bo ma już9 pkt przewagi nad Siarką.

Poleci pewnie aż 5 zespołów wiec wszystko jeszcze moze sie zdarzyc.
McG.Ruslan
Listkiewicz: uchwała o degradacji Arki i Górnika była zła

Szkoda, że Leo Beenhakker nie podejmuje pracy w polskiej lidze, ale i tak nie zamierzam krzyżować jego planów. Skoro jest przekonany, że sobie poradzi, to ja też – mówi Michał Listkiewicz. Dzisiaj szef PZPN zaapeluje do zarządu, by wstrzymał sie z decyzjami w sprawie zasad spadku i awansu w ekstraklasie.

Dzisiaj może być jeszcze ciekawiej: zarząd PZPN ma wreszcie ostatecznie spróbować określić zasady spadku i awansu w pierwszej lidze.

Dużo zamieszania zrobiło się z tymi zasadami i obawiam się, że pośpiech akurat w tym momencie byłby najgorszym rozwiązaniem.

Pośpiech? Przecież w czerwcu kończą się rozgrywki, a nikt nie wie, ile klubów spadnie z ligi. Nie wiadomo nawet, ile klubów w przyszłym sezonie będzie liczyła ekstraklasa.

W tym ostatnim elemencie nie ma wątpliwości. Liga powinna liczyć szesnaście drużyn. Z liczbą spadkowiczów jest kłopot wyłącznie z powodu kar degradacji nałożonych przez Wydział Dyscypliny na Górnika Łęczna i Arkę Gdynia.

Ale to nie Wydział Dyscypliny, tylko Zjazd PZPN podjął kuriozalną decyzję o tym, że w tym sezonie oprócz klubów ukaranych za korupcję nikt bezpośrednio nie spadnie z ligi.

To była zła uchwała. Zjazd takimi sprawami w ogóle nie powinien się zajmować, bo od tego jest zarząd PZPN...
Fler
Mistrzem Polski zostaje Zaglebie Lubin a tytuł zapewnili sobie wygrywajac w Warszawie z Legia 2-1 a drugie miejsce zajeła druzyna z Bełchatowa ktora wygrała swoj mecz z Pogonia 2-0 w Szczecinie
grzesiek_gt
Co do sposobu w jaki Zagłębie zdobyło tytuł nie będziemy dyskutowac. Myśle że już w najbliższych tygodniach WD i prokuratura podejmą w tej sprawie słuszną decyzję i zajmą się jeszcze sprawą awansu Zagłębia do I ligi.
Fler
A Zaglebie teras stadion bedzie modernizowac

W Lubinie przebudują stadion

Zagłębie Lubin Sukces zobowiązuje i w Lubinie już planowana jest przebudowa obecnego stadionu. Po wczorajszym zdobyciu Mistrzostwa Polski, Zagłębie Lubin staje przed szansą gry w Lidze Mistrzów. Jeżeli ta sztuka udałaby się lubinianom wówczas swoje spotkania musieliby rozgrywać na obcym stadionie.

Dlatego też zarząd Zagłębia Lubin postanowił ogłosić przetarg na przebudowę obecnego stadionu by spełniał on wymogi UEFA.
Po przebudowie obiekt przy ul. M. Curie-Skłodowskiej będzie mieścił więcej widzów, do tego wszystkie trybuny zostaną zadaszone.
Z pewnością niebawem poznamy firmę która zajmie się tą inwestycją.
McG.Ruslan
- Zagłębie Lubin powinno grac w trzeciej lidze, a nie cieszyć się z tytułu mistrza Polski - powiedział Jan Tomaszewski.
- Chwała szefowi Wydziału Dyscypliny PZPN, panu Michałowi Tomczakowi, że zdegradował Arkę i Górnika Łęczna, ale dlaczego nie czyni tego w stosunku do prekursora działań korupcyjnych, czyli Zagłębia Lubin? Pod względem sportowym zespół ten nie zasłużył na mistrzostwo. W sobotę powinien przegrać w Warszawie 2:8, a wygrał 2:1. Czy tutaj wszystko jest w porządku? - pyta Tomaszewski.

To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2012 Invision Power Services, Inc.